Villajoyosa – recepta na szczęście

        To nie będzie profesjonalny przewodnik, ani obiektywny opis turystycznej miejscowości na wybrzeżu Costa Blanca, to będzie pean na cześć miasteczka, które wywołuje uśmiech na mojej twarzy i powoduje poprawę nastroju zawsze, kiedy o nim myślę. Villajoyosę wybraliśmy na swoją bazę podczas zwiedzania okolic Alicante w czasie ferii zimowych, dlatego na wstępie zaznaczę, że jestem pewna, iż latem to miasto nie wygląda na tak puste, a na plażach z pewnością pełno wtedy letników. Tak czy inaczej chcę Was zachęcić do wyboru tego miasta na swoje wakacje, obojętnie czy latem czy zimą. Jest ono, bowiem zupełnie odmienne od okolicznych miejscowości, gdzie na pierwszym planie widoczne są wysokie niezbyt gustowne kompleksy apartamentowców, tu jest inaczej.

Villajoyosa – recepta na szczęście

Villajoyosa – recepta na szczęście

Villajoyosa – recepta na szczęście

Villajoyosa – recepta na szczęście

Villajoyosa – recepta na szczęście

        Villajoyosa, w dosłownym tłumaczeniu „Wesołe miasteczko” leży około trzydziestu kilku kilometrów od Alicante i biorąc pod uwagę jak dużo mamy z Polski tanich lotów do tego miasta, bardzo łatwo i niewielkim kosztem można spędzić kilka dni czy nawet tygodni na Costa Blance praktycznie o każdej porze roku. Choć zimą nie ma stuprocentowej gwarancji słonecznej i ciepłej pogody, jest tu i tak cieplej niż w tym czasie w naszej ojczyźnie. Ja oczywiście jestem fanką takich zimowych podróży i nikt nie przekona mnie do odwiedzenia południowej Hiszpanii latem, choć wiem, że wśród Was znakomita większość odwiedzi ten region pewnie wtedy. Tak czy inaczej warto zastanowić się czy to właśnie Villajoyosa nie będzie odpowiednim dla Was miejscem na wypoczynek.

Villajoyosa – recepta na szczęście

Villajoyosa – recepta na szczęście

Villajoyosa – recepta na szczęście

Villajoyosa – recepta na szczęście

Villajoyosa – recepta na szczęście

Villajoyosa – recepta na szczęście

        La Vila, bo tak mówią o niej mieszkańcy to średniej wielkości miasto z pięknymi plażami i nadzwyczaj urokliwą, kolorową zabudową starówki. Te różnobarwne kamienice, które dziś są symbolem miasta, w przeszłości były drogowskazami dla wypływających w morze rybaków. Dzięki nim łatwiej było wrócić do domu i z daleka wypatrywać swojej bezpiecznej przystani. Dziś jaskrawe fasady niewielkich, domków ciasno przylegających do siebie przyciągają urlopowiczów jak magnez. Oczywiście większość tych znajdujących się w pierwszej linii brzegowej, to dziś apartamenty na wynajem z licznymi restauracjami i kafejkami na parterach. Nie mogliśmy oprzeć się pokusie zamieszkania w jednym z takich domków i powiem szczerze, to był strzał w dziesiątkę, zaraz po przebudzeniu rwałam z sypialni, aby spojrzeć przez okno na deptak, plażę i cudowną morską dal. Z kolei wieczorem nie sposób było oderwać oczu od zachodzącego słońca czy bardzo uśpionego zimą, nocnego życia na promenadzie. Nasz HappyVila Apartaments XL miał trzy sypialnie, salon z w pełni wyposażonym aneksem kuchennym, a wynająć go można bezpośrednio od agencji w miasteczku lub za pośrednictwem większości portali Internetowych.

Villajoyosa – recepta na szczęście

Villajoyosa – recepta na szczęście

Villajoyosa – recepta na szczęście

Villajoyosa – recepta na szczęście

Villajoyosa – recepta na szczęście

        Choć jak to zwykle z nami bywa praktycznie codziennie wyjeżdżaliśmy na jakieś wycieczki, to starczyło też czasu, aby powłóczyć się bez pośpiechu wąskimi uliczkami wznoszącej się starówki, gdzie tu i ówdzie znaleźć można ciekawe murale czy maleńkie graficzne symbole na elewacjach budynków. Staraliśmy się po prostu pożyć w tym miejscu. Rano chodziliśmy do sklepików czy na targ, po świeże bagietki, wyborną iberyjską szynkę i owoce, obowiązkowo kawa wypita przy dopiero co wystawianym stoliku na promenadzie, zaledwie kilka kroków od naszego lokum. Po południu wylegiwanie na plaży, a potem znów wracaliśmy do stolika przed barem na sangrię i rżnęliśmy z dzieciakami w karty. Wieczorem kolacja w pobliskiej restauracji lub eskapada w głąb miasteczka, aby zjeść w jednym z barów dla lokalsów, tu polecam szczególnie Bar Tapería El Barrio, gdzie oprócz przepysznych tapas serwowane są typowe dania kuchni hiszpańskiej. Później spacer o zmroku promenadą i tak upłynęło nam mniej więcej te kilka lutowych dni. Co do pogody i ewentualnych niedogodności podczas zimowych pobytów na Costa Blance to odsyłam do tekstu (tu) gdzie starałam się uczciwie wyłuszczyć jak sprawy się mają.

Villajoyosa – recepta na szczęście

Villajoyosa – recepta na szczęście

Villajoyosa – recepta na szczęście

Villajoyosa – recepta na szczęście

Villajoyosa – recepta na szczęście

Villajoyosa – recepta na szczęście

        Wracając do uroczej La Vili to dodam jeszcze, że miasteczko słynie także z wytwarzanej tu od początku XIX wieku czekolady. Na terenie fabryki marki Valor znajduje się Muzeum Czekolady, które można zwiedzać darmowo w zorganizowanych turach z przewodnikiem razem z krótką wycieczką po fabryce, niestety nie spodziewałam się, że w środku zimy będzie takie zainteresowanie tymi wycieczkami, że nie da się załapać na nie z marszu i tym sposobem nie odwiedziliśmy tej atrakcji. Oczywiście w kawiarni Valor byliśmy kilka razy, bo czekolada to przysmak, za który dałabym się pokroić.

Villajoyosa – recepta na szczęście

Villajoyosa – recepta na szczęście

Villajoyosa – recepta na szczęście

Villajoyosa – recepta na szczęście

Villajoyosa – recepta na szczęście

Villajoyosa – recepta na szczęście

        Podsumowując Villajoyosa to urocze miasteczko, o odmiennym od okolicznych klimacie, nie znajdziesz tu wieżowców i tylu głośnych imprez, co w Benidorm czy Alicante, zimą średnia wieku wypoczywających turystów grubo przekracza 60 lat, ale miasteczko ma piękne plaże z licznymi placami zabaw, więc idealnie nadaje się też dla rodzin z dziećmi. Absolutnie fajnie czuliśmy się tam też my, czyli rodzina z nastolatkami na pokładzie. Do La Vili wrócę na pewno, już widzę siebie, jak na mojej wymarzonej emeryturze wygrzewam stare kości na ławeczce przy deptaku i czerpię energię z obserwowania młodych bawiących się na plaży. Tak będzie!

Villajoyosa – recepta na szczęście

Villajoyosa – recepta na szczęście

Villajoyosa – recepta na szczęście

Villajoyosa – recepta na szczęście


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Bari jest autentyczne!

Fuerteventura - gwarancja udanego urlopu

Teneryfa – specjalistka od Twojego urlopu