Sardynia – La Maddalena i Costa Smeralda

        Wyobraź sobie piękne plaże, turkusowe, ciepłe wody i szum morza Tyrreńskiego oraz wyśmienitą, opartą na lokalnych, sezonowych produktach kuchnię. Albo lepiej, zamiast używać wyobraźni, spędź wakacje w północno - wschodniej części Sardynii w okolicach archipelagu La Maddalena. 

        Wszyscy, co mnie znają, lub czytują moje wspominki z podróży, dobrze wiedzą, że nie robią na mnie specjalnego wrażenia takie atrakcje jak plaża czy urokliwa zatoczka. Jestem w teamie zwiedzaczy miast i miasteczek, klimatu takich miejsc i ludzi tam żyjących, jednak przyznać muszę obiektywnie, że ta część Sardynii potrafi zauroczyć swoim krajobrazem nawet tak obojętnych na piękno natury zawodników jak ja. Nie bez powodu te rejony nazywane są rajem na ziemi, europejskimi Malediwami i tym podobnymi określeniami. Prawda! Archipelag La Maddalena jest zachwycający i najlepiej oglądać go z łodzi, ale po kolei.

Sardynia – La Maddalena i Costa Smeralda

Sardynia – La Maddalena i Costa Smeralda

Sardynia – La Maddalena i Costa Smeralda

        Na nasze sardyńskie wakacje wybraliśmy się pod koniec maja i pod względem pogody, ilości turystów i naszych preferencji był to strzał w dziesiątkę. Pogoda była wyśmienita, ciepło, ale nie gorąco, choć momentami słońce przypiekało równo. Letników też nie było jeszcze zatrzęsienia, na niektórych plażach wypoczywało zaledwie kilka lub kilkanaście osób i chyba dlatego tak milo wspominam ten urlop. Byliśmy tylko tydzień, który jak to zwykle u nas podzieliliśmy na dwie bazy wypadowe. W Palau – miasteczku, z którego dobrze widać La Maddalenę spędziliśmy pierwsze cztery dni naszych wakacji. Wybrałam Grand Hotel Palau, odrobinę oddalony od mariny i ścisłego centrum, za to z fantastycznym widokiem właśnie na port i okoliczne wyspy. Dobry widok, co prawda okupiony był lekką wspinaczą pod górę do hotelu, ale wynagradzał on nam ten krótki spacer, który pozwalał również spalić nadmiarowe kalorie, bo jedliśmy dużo za dużo, ale trudno się było oprzeć.

Sardynia – La Maddalena i Costa Smeralda

Sardynia – La Maddalena i Costa Smeralda

        Samo Palau niewątpliwie nie jest najpiękniejszym nadmorskim miasteczkiem, jakie widziałam we Włoszech, daleko mu do tych np. w Apulii, ale jest bardzo przyjemne i posiada wszystko, aby zadowolić gości nastawionych na różny sposób spędzania wakacji.

Sardynia – La Maddalena i Costa Smeralda

Sardynia – La Maddalena i Costa Smeralda

Sardynia – La Maddalena i Costa Smeralda

        Pierwszy dzień po przyjeździe postanowiliśmy przeznaczyć na odpoczynek i zwiedzanie miasteczka. Wybraliśmy się na trochę oddaloną od naszego hotelu plażę Spiaggia Porto Faro, która jak sama nazwa wskazuje „przyozdobiona” jest latarnią morską jak z obrazka. Plaża jest niewielka i pod koniec maja praktycznie pusta. W jej bezpośrednim sąsiedztwie znajduje się całkiem przyjemny kompleks apartamentów, jedna restauracja i jeden bar, czyli dokładnie tyle, aby móc spędzić tu nawet cały dzień, choć oczywiście to nie w mojej naturze. Muszę przyznać, że zrobiłam tu mnóstwo zdjęć, taki wakacyjny vibe na początek urlopu, ku mojemu zaskoczeniu, bardzo mnie ucieszył.

Sardynia – La Maddalena i Costa Smeralda

Sardynia – La Maddalena i Costa Smeralda

Sardynia – La Maddalena i Costa Smeralda

        Po tak spędzonym popołudniu i po bardzo wczesnej pobudce, lot mieliśmy skoro świt, zgłodnieliśmy nie na żarty. Punktualnie o 19.00 byliśmy jednymi z pierwszych klientów knajpy zlokalizowanej trochę na uboczu, za to klimat tego miejsca jak i jakość potraw tak nam pasowała, że jedliśmy tu kolacje już do końca naszego pobytu. Ristorante Il Porticciolo ma bardzo skrajne opinie w Internecie, nam jednak zdecydowanie przypadła do gustu. Jedliśmy tam absolutnie wszystko, co kojarzy się z włoską kuchnią od makaronów i pizzy począwszy, po wyśmienite owoce morza i ryby, a wszystko w towarzystwie domowego wina. To nie jest knajpa, która żyje tylko i wyłącznie z turystów, to rodzinna restauracja gdzie na kolację wpadają sąsiedzi i najlepiej rezerwować tu sobie stolik, bo jeśli przed sezonem praktycznie codziennie był komplet, wyobrażam sobie, że latem nie ma szans na stolik od ręki. Wieczór skończyliśmy z lampką wina na naszym małym balkoniku gapiąc się bez końca na kursujące w tą i z powrotem promy na La Maddalenę.

Sardynia – La Maddalena i Costa Smeralda

Sardynia – La Maddalena i Costa Smeralda

Sardynia – La Maddalena i Costa Smeralda

        Następnego dnia ruszyliśmy na objazd okolicy, a głównym jego celem było Szmaragdowe Wybrzeże, miejsce, które zamożni i bogaci rozsławili w świecie i choć każdy może spędzić tu urlop, tutejsze miasteczka portowe i plaże kojarzone są z luksusem i bogactwem. Na początek jednak wybraliśmy się zobaczyć górującą nad okolicą Niedźwiedzią Skałę, to formacja skalna, od której nazwę wziął cały przylądek. Capo d'Orso położone jest tuż za Palau i wdrapanie się na jego szczyt gwarantuje wspaniałe widoki na krystalicznie czyste wody i zawdzięczającą swój majestatyczny wygląd wiatrom Rocca dell'Orso – pomnik przyrody. Po zostawieniu samochodu na parkingu i niezbyt męczącym spacerze na wzgórze można przyjrzeć się temu kolosowi z bliska i niech nie będzie dla was zaskoczeniem, że z tej perspektywy skała wcale nie przypomina niedźwiedzia, po prostu jesteś wtedy za blisko. Stojąc pomiędzy niedźwiedzimi łapami wspaniale widać Archipelag Maddalena, a w oddali również majaczy się sylwetka Korsyki. Choć spacer na górę nie jest wymagający, najlepiej wybrać się na niego w wygodnym obuwiu, a latem koniecznie zabrać ze sobą wodę.

Sardynia – La Maddalena i Costa Smeralda

Sardynia – La Maddalena i Costa Smeralda

Sardynia – La Maddalena i Costa Smeralda

    
    Dalej udajemy się prosto do miasteczka, które stało się synonimem luksusu. To w Porto Cervo lubią spędzać wakacje w luksusowych hotelach lub na swoich bajecznie drogich jachtach gwiazdy, celebryci i milionerzy. Mieścina jest wyjątkowo dobrze utrzymana, wspaniale ukwiecona, a tutejsze sklepy pełne są luksusowych towarów, swoje butiki mają tu chyba wszystkie odzieżowe marki premium. Jednak największe bogactwo widać w marinie, rzeczywiście cumujące tu jednostki robią wrażenie nawet na takim laiku jak ja.

Sardynia – La Maddalena i Costa Smeralda

Sardynia – La Maddalena i Costa Smeralda

Sardynia – La Maddalena i Costa Smeralda

        Czy miasteczko mi się podobało? Owszem. Czy rzuciło mnie na kolana i zaparło dech w piersiach? Nie, no jakoś nie zrobiło na mnie większego wrażenia, ani swoją architekturą, ani niczym szczególnym. Ot, po prostu miłe miejsce na spacer, z którego najbardziej zapamiętałam wypielęgnowaną roślinność, mnóstwo kwiatów i ogromne luksusowe jachty.

Sardynia – La Maddalena i Costa Smeralda

Sardynia – La Maddalena i Costa Smeralda

Sardynia – La Maddalena i Costa Smeralda

Sardynia – La Maddalena i Costa Smeralda

        Przyszedł w końcu czas, żeby sprawdzić, czym Szmaragdowe Wybrzeże kusi tak i zachwyca co roku tysiące turystów bez względu na zasobność portfela, a mianowicie rajskie plaże z drobnym jaśniutkim piaskiem, zatoczki ze szmaragdową wodą, skalne klify i cyple z widokiem jak z pocztówki. Chcieliśmy sobie urządzić mała objazdówkę po najpiękniejszych plażach, skończyło się jednak na błogim lenistwie na jednej z polecanych plaż. Dla mnie plaża to plaża, grunt aby nie było tłumów, fajnie jak można pogrzebać przy brzegu i znaleźć jakąś muszelkę, kraba, czy inny morski „gadżet” do sfotografowania i żeby nikt nie przeszkadzał w czytaniu książki, to dla mnie priorytety. Wybraliśmy Spiaggia del Grande Pevero, to dość duża plaża z serwisem leżakowym, przy której jest bar, więc znów można tu spędzić śmiało cały dzień, ale my zostaliśmy tu jakieś dwie może trzy godziny. Plażing uważam za udany, ale nie mam pojęcia, czy ta plaża jest jedną z tych najlepszych na Szmaragdowym Wybrzeżu, po prostu brak mi porównania. Dodam jeszcze, że bardzo podobała mi się również droga na plażę od parkingu, gdzie po obu jej stronach znajdowały się wspaniałe rezydencje i małe domki letniskowe z bajecznym widokiem na morze.

Sardynia – La Maddalena i Costa Smeralda

Sardynia – La Maddalena i Costa Smeralda

        Na koniec tej wycieczki wybraliśmy się do San Pantaleo, to malutkie, urocze miasteczko, które wyjątkowo mi się spodobało. San Pantaleo jest oddalone od wybrzeża o dosłownie kilka kilometrów i jest bardzo malowniczo położone u podnóża wysokich skał. Byliśmy tam w niedzielę i mieszkańcy przygotowywali się do jakiejś wieczornej fiest. Główny plac mieściny był wypełniony całymi rodzinami, a knajpki pękały w szwach. Po krótkim spacerze podczas, którego zajrzeliśmy też do małego kościółka i my znaleźliśmy sobie stolik w miłym barze La Place - Art & Wine i sącząc napoje przyglądaliśmy się tej uroczej, popołudniowej krzątaninie na Piazza della Chiesa. Zrobiło nam się całkiem błogo i gdyby nie fakt, że nie mogliśmy tu ze względu na przyjazd autem, wychylić kilku kieliszków wina, zostalibyśmy pewnie na wieczorne występy artystyczne.

Sardynia – La Maddalena i Costa Smeralda

Sardynia – La Maddalena i Costa Smeralda

Sardynia – La Maddalena i Costa Smeralda

Sardynia – La Maddalena i Costa Smeralda

        Po powrocie do Palau zjedliśmy kolację w Ristorante Il Porticciolo i ruszyliśmy w miasto sprawdzić, czy coś dzieje się tu nocami. Spokojnie nawet przed sezonem można wychylić tu kilka szotów Limoncello w wielu knajpach wokół portu jak i w głębi miasteczka. A kolejnego dnia wybraliśmy się praktycznie na cały dzień do Bonifacio, o którym napiszę oddzielny tekst, bo miasto tak mnie zauroczyło, że już planuję wakacje na Korsyce. Jeśli cała wyspa jest, choć w połowie tak piękna jak Bonifacio, będę zachwycona!

Sardynia – La Maddalena i Costa Smeralda

Sardynia – La Maddalena i Costa Smeralda

        Kolejny dzień, to kolejny rejs! Wreszcie sprawdzimy czy Archipelag La Maddalena zasługuje na swoją sławę. Od 1994 roku, za sprawą swojej wyjątkowości został ustanowiony parkiem narodowym - Parco Nazionale dell Arcipelago della Maddalena, to dziesiątki (ponad 60) rajskich, małych wysp, głównie niezamieszkałych, porośniętych rodzimą roślinnością z uroczymi zatoczkami, pomiędzy granitowymi formacjami i skalnymi cyplami, a przede wszystkim z bajecznymi plażami. Stolicą archipelagu jest miasto La Maddalena położone na największej z wysp o tej samej nazwie i jest jednym z najpiękniejszych miasteczek w regionie. Wybraliśmy się w rejs małym dwunastoosobowym jachtem, a wycieczkę wykupiliśmy dwa dni wcześniej w porcie. Wybór tego typu atrakcji jest tu ogromny, możesz zdecydować się na rejs dużym statkiem w odrobinie niższej cenie, lub właśnie na jachcie lub katamaranie, można również wyczarterować coś na wyłączność. Trasy tych rejsów są dość podobne, ale odrobinę różnią się, co z pewnością zależ od wielkości jednostki czy inwencji „armatora”, np. nasza wyprawa nie zawierał wizyty na głównej wyspie. 

Sardynia – La Maddalena i Costa Smeralda

Sardynia – La Maddalena i Costa Smeralda

Sardynia – La Maddalena i Costa Smeralda

        Taka wycieczka obejmuje oprócz przemiłego rejsu po wodach archipelagu, wizyty na dwóch lub trzech wysepkach, gdzie można wybrać się na krótki spacer czy poleżeć na plaży, dodatkowo przewidziany jest czas na kąpiele bezpośrednio z pokładu jachtu, degustację lokalnych produktów, jak sery i wędliny. W cenie zawarty jest również lunch, napoje w tym piwo i wino, oraz degustacja Mirto, które wyśmienicie smakuje też w kawie. To był naprawdę bardzo przyjemny dzień! Od zawsze uważam, że jestem człowiekiem morza, mogłabym tak pływać i gapić się w uderzające o burtę fale godzinami. Zdecydowanie warto też dopłacić i wybrać się właśnie na taki kameralny rejs, żeby móc usłyszeć coś więcej niż gwar rozmów współtowarzyszy.

Sardynia – La Maddalena i Costa Smeralda

Sardynia – La Maddalena i Costa Smeralda

Sardynia – La Maddalena i Costa Smeralda

Sardynia – La Maddalena i Costa Smeralda

        Ostatniego dnia pobytu w tym regionie wybraliśmy się promem na spacer po La Maddalenie. Ale to jest piękne miasto! Z okna naszego hotelowego pokoju, widać było, co nieco, ale po dotarciu na miejsce, naprawdę zauroczyło mnie to miejsce. Zadbane, kolorowe kamienice, plątanina uliczek i malowniczy mały port rybacki w centrum nadają temu miasteczku wyjątkowego uroku. Zjedliśmy śniadanie w jednej z knajpek, poszwendaliśmy się po okolicy zaglądając do licznych butików z pamiątkami i rękodziełem, przysiedliśmy na kawę z widokiem na port i po dwóch trzech godzinach wróciliśmy na stały ląd.

Sardynia – La Maddalena i Costa Smeralda

Sardynia – La Maddalena i Costa Smeralda

Sardynia – La Maddalena i Costa Smeralda

Sardynia – La Maddalena i Costa Smeralda

        Być może w tonie tej opowieści wyczujecie pewien niedosyt, czy też może bardziej brak entuzjazmu, bo jak wiadomo plaża to nie to samo, co kilkusetletnie miasteczko, ale naprawdę ta część Sardynii, bardzo mi się podobała. Zarówno Archipelag La Maddalena jak i Szmaragdowe Wybrzeże to idealne miejsca na wakacje życia, a przynajmniej na bardzo wysoką pozycję w takim rankingu. 

Sardynia – La Maddalena i Costa Smeralda

Sardynia – La Maddalena i Costa Smeralda

Sardynia – La Maddalena i Costa Smeralda

        Jeśli będziecie dłużej w tych okolicach, podczas zwiedzania interioru polecam zatrzymać się i pstryknąć kilka zdjęć małemu domostwu ze skalnym dachem, u podnóża Monti Pulchiana, zresztą cała ta okolica wyglądała bardzo zachęcająco na dłuższy spacer lub nawet trekking w cieniu różowożółtej Pulchiany, która jest pomnikiem przyrody i największym granitowym monolitem Sardynii. Resztę naszego pobytu spędziliśmy w Alghero eksplorując miasto i okoliczne atrakcje, ale to już temat na inną opowieść.

Sardynia – La Maddalena i Costa Smeralda

Sardynia – La Maddalena i Costa Smeralda

Sardynia – La Maddalena i Costa Smeralda

Sardynia – La Maddalena i Costa Smeralda

        Zapraszam do lektury moich tekstów z różnych części Włoch jak Werony, Wenecji, Bergamo czy Bari, oraz wielu, wielu innych włoskich perełek.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Teneryfa – specjalistka od Twojego urlopu

Bari jest autentyczne!

Rethymno - zwiedzaj w rytmie siga, siga.